Do wszystkiego dochodziłem własną pracą.
Raz tylko dostałem coś za darmo, było to w nocy w parku.
Wykonano mi usługę stomatologiczną gratis, ponieważ nie miałem nic przy sobie
co stanowiłoby jakąkolwiek wartość dla usługodawców!

Uprawiałem kajakarstwo, podnoszenie ciężarów, piłkę nożną, siatkówkę, tenis,
szachy i ... brydż. Tak, brydż to chyba moja największa pasja, choć nie jedyna.
Jaki jestem? Myślę, że odpowiedź każdy zainteresowany znajdzie w moich wierszach
lub pracach stanowiących integralną część tych stron.
Co lubię? Wszystko co orzechowe. A tak zupełnie serio, to wszystko co zbliża
ludzi.
Do zobaczenia!